Polska hodowla bydła zmieniła się w ciągu ostatnich 15 lat radykalnie - z 800 tys. drobnych gospodarstw do około 250 tys., z czego połowa to fermy powyżej 30 sztuk. Wciąż widzimy obory z poidłami sprzed 30 lat, w których zawory zacinają się raz w tygodniu. Wymiana na nowoczesne Suevia czy Kerbl zwraca się w jednym sezonie - mniej awarii, mniej noszenia wody zimą.